Ona – Polka, on – Turek z bułgarskimi korzeniami. Razem mieszkają w Istanbule. Ślub w wiejskim dworku stał się okazją do tego, aby Batuhan posmakował tradycji i kultury naszego pięknego kraju :) Stoły uginały się od tradycyjnych polskich przysmaków, a w kieliszkach wiadomo, czysta ojczysta ;)

Wesele tej niezwykłej pary odbyło się w Dworku Tuszkówka nieopodal Warszawy. Miejsce było odzwierciedleniem wizji o idyllicznej wiejskiej sielance wśród zieleni drzew i kwiatów. Wnętrze wypełnione starymi historycznymi przedmiotami, dodatkowo ozdobione własnoręcznie przez Kasię robiło ogromne wrażenie na gościach!

Od samego początku, gdy tylko wszedłem do pokoju na górze, żeby robić zdjęcia z przygotowań, wiedziałem, ze będzie to fantastyczne wesele. Oni uśmiechnięci, wyluzowani, z dużym dystansem i poczuciem humoru w towarzystwie swoich przyjaciół – świadków wspólnie przygotowywali się do ceremonii. Mi tylko pozostało obserwować i chwytać te pełne emocji momenty. Towarzyszyła nam jeszcze super para filmowców z Arfa Studio, z którymi wspólpraca układała się wzorcowo.

Para skorzystała z oryginalnej formy transportu do urzędu stanu cywilnego. Uśmiechnięci i pewni siebie, na ślub przyjechali Smartami. Ona za kierownicą białego Smarta wyglądała obłędnie, on w czarnym wyglądał co najmniej dostojnie ;)

I tak rozpoczęła się nasza wspólna przygoda: krótka podróż do Urzędu, przysięga, obrączki, powrót, jedzenie, picie tańce, kilka zdjęć i nim się obejrzałem musiałem już się żegnać z tą sympatyczną parą i ich super gośćmi.

Będę bardzo miło wspominał Kasię i Batuhana, zwłaszcza po tym ile ciepłych słów usłyszałem od niej po weselu, za moje podejście, wsparcie i towarzystwo tego dnia, no i nawet za to jak wyszły zdjęcia ;)

Mam nadzieje, że Wam – oglądającym również się spodobają.

Zapraszam do obejrzenia zdjęć.